Mieszkanie to nie luksus – głos młodego pokolenia

Jestem młodą kobietą, która stara się żyć najlepiej, jak potrafi. Wkrótce zostanę żoną, dlatego – jak wiele osób na tym etapie życia – zaczynam poważnie myśleć o przyszłości: o stabilności, o budowaniu domu, o stworzeniu miejsca, które naprawdę będzie nasze. I właśnie wtedy pojawia się rzeczywistość – kupno mieszkania na Islandii stało się ogromnym wyzwaniem.

Wielu członków związków zawodowych to ludzie pracujący, którzy utrzymują się z miesięcznych dochodów, dlatego są wśród tych, którzy najmocniej odczuwają rosnące koszty mieszkań. Nawet jeśli pracujemy ciężko i zarabiamy więcej niż wcześniej, ceny nieruchomości rosną jeszcze szybciej. Widzę ogromną różnicę w cenach mieszkań teraz w porównaniu do czasu, kiedy przyjechałam na Islandię zaledwie cztery lata temu.

Wielu z nas stoi przed trudnym wyborem – czy nadal wynajmować bez żadnej długoterminowej stabilności? Czy zadłużyć się ponad miarę?

To nie jest zdrowa sytuacja – ani dla jednostek, ani dla społeczeństwa.

Związki zawodowe wykonały ważną pracę, poprawiając wynagrodzenia i warunki pracy. To ma ogromne znaczenie. Ale dziś widać wyraźnie, że sam wzrost dochodów już nie wystarcza. Głównym problemem jest brak dostępnych cenowo mieszkań.

Nadszedł czas, aby przemyśleć strategię i połączyć politykę pracy z realnymi działaniami w obszarze mieszkalnictwa.

W praktyce oznacza to:

  • większe zaangażowanie w rozwój mieszkań dostępnych cenowo,
  • realne wsparcie dla osób kupujących pierwsze mieszkanie,
  • inicjatywy pomagające młodym ludziom zgromadzić oszczędności na wkład własny,
  • silniejszy głos w kształtowaniu krajowej polityki mieszkaniowej.

To nie są abstrakcyjne pomysły. To odzwierciedlenie prawdziwego życia – mojego oraz tysięcy młodych ludzi stojących przed tą samą rzeczywistością.

Bo mieszkanie nie powinno być luksusem. Powinno być fundamentem stabilnego życia.

Skorzystajmy z prawa do głosowania i wybierzmy właściwie.

Aleksandra Jania
Na listę B VLFS

🇬🇧 English

Housing is not a luxury – a voice from a younger generation

I am a young woman trying to live my life as best I can.

Soon, I will become a wife so like many people at this stage of life I am beginning to think seriously about the future – about stability, about building a home, about creating a place that is truly our own.

And that is exactly when reality sets in: buying a home in Iceland has become a hard challenge.

Many of the people represented by trade unions are working people who rely on their monthly income so they are among those most affected by rising housing costs.

Even if we work hard and earn more than before, housing prices keep rising faster – I can see a huge difference of house prices now – to when I first came to Iceland which was only 4 years ago.

Many of us are left with a difficult choice – should we keep renting with no long-term stability? Take on debt that feels too heavy?

This is not a healthy situation – for individuals or for society.

Trade unions have done important work to improve wages and working conditions.

This matters a lot. But today it is clear that higher income alone is not enough.

The main problem is the lack of affordable housing.

It’s time to rethink strategy by aligning labour policy with meaningful housing initiatives.

In practical terms, this means we should take care of;

  • stronger engagement in the development of affordable housing,
  • real support for first-time buyers,
  • initiatives that help young people build the savings needed for a deposit,
  • and a stronger voice in shaping national housing policy.

These are not abstract ideas.

They reflect real lives- my own, and those of thousands of young people facing the same reality.

Because housing should not be a luxury.

It should be the foundation of a stable life.

Happy summer.

Let’s use our right to vote and vote wisely.

Aleksandra Jania
For the B-list VLFS

Fyrri greinFylkir tók öll völd í seinni hálfleik
Næsta greinGrýlupottahlaup 3/2026 – Úrslit